Pogoda na 16 dni: kiedy powrócą „dwudziestki” na termometrach?
Do Polski zgodnie z poprzednim trendem prognozy długoterminowej dotarło w tym tygodniu ochłodzenie. W wielu regionach pojawiły się oczekiwane opady, aczkolwiek w centrum, na zachodzie i północy kraju ich suma nadal pozostawia wiele do życzenia. Ponadto na północy, zwłaszcza najbliższej nocy 05/06.05 miejscami wystąpią niewielkie przymrozki.
Chmura Altocumulus Stratiformis Undulatus nad Podkarpaciem, 4 maja 2019 roku. Foto: Witold Ochał
Dziś 05.05 strefa opadów wielkoskalowych zalega nad dzielnicami południowo-wschodnimi. Opady będą jednak słabsze zgodnie z prognozą modelu ECMWF, który zdecydowanie lepiej oszacował położenie strefy opadów w porównaniu do modelu GFS, który jeszcze kilkadziesiąt godzin temu „widział” znaczne opady m.in. nad Warszawą. Opady ostatecznie w tej części kraju zanikną w poniedziałek 06.05 (najdłużej będą zalegać nad Podkarpaciem).
W kolejnych dniach deszcz może popadać tylko miejscami i przelotnie. Na ogół nie powinno brakować przejaśnień i rozpogodzeń. Sytuacja zacznie się zmieniać około 9 maja, gdy od zachodu wkroczy kolejna porcja opadów (niewykluczone również burze). Miejscami popada także w czasie kolejnego weekendu 10-12.05.
Wstępnie prognozowana suma opadów do 12 maja, według ECMWF
Prognoza położenia frontu atmosferycznego jest obecnie rozbieżna, dlatego około 12-13 maja można się spodziewać wystąpienia sporego kontrastu temperatury nad krajem.
Wstępna prognoza sumy opadów do 12 maja, według GFS
W następnych dniach temperatura zacznie systematycznie rosnąć, aczkolwiek nadal nie powinno brakować przelotnych opadów (w tym intensywnych, miejscami w towarzystwie burz) z okresami przejaśnień i rozpogodzeń. Jeśli prognozy nie ulegną zmianie, to na ogół między 9, a 20 maja czeka nas typowa wiosna, w pobliżu normy dla tego okresu.