| |
Zagrożenie!
Liczne powodzie i podtopienia po przejściu tajfunu Hagibis w Japonii. Zginęło co najmniej 18 osób

Liczne powodzie i podtopienia po przejściu tajfunu Hagibis w Japonii. Zginęło co najmniej 18 osób

W nocy z soboty na niedzielę 12/13.10 (czasu lokalnego) uderzył w Japonię z siłą początkowo 2, a później 1 kategorii tajfun Hagibis. -Porywy wiatru przekraczały miejscami 180-200 km/h, ale głównym zagrożeniem były opady deszczu, które spowodowały liczne powodzie i podtopienia- powiedział Robert Zieliński - członek naszej redakcji przebywający w Tokio.

Na sporym obszarze Japonii, zwłaszcza na wyspie Honsiu w ciągu doby spadło miejscami nawet 200-600 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Lokalnie sumy opadów były większe. Takie opady musiały spowodować podtopienia, powodzie i osunięcia ziemi.

Z powodu przerwania wałów na rzece Chikuma, doszło do zalania składów szybkich pociągów Shinkansen. Foto: asahi.com

Tajfun Hagibis Powodzie Japonia

Niestety rośnie bilans ofiar tajfunu Hagibis w Japonii. Z informacji podanej przez japońskie władze wynika, że zginęło co najmniej 18 osób, wcześniej informowano o 11 ofiarach i 15 osobach uważanych za zaginione (obecnie 13). Ponadto co najmniej 150 osób zostało rannych. Nadal pół miliona domów jest pozbawionych dostaw prądu.

Przerwany wał na rzece Chikuma spowodował powódź. Foto: asahi.com

Powodzie tajfun Hagibis Japonia

Według Japońskiej Agencji Meteorologicznej, tajfunowi Hagibis towarzyszyły najbardziej intensywne opady deszczu i najsilniejszy wiatr od 60 lat. Przed głównym uderzeniem tajfunu w rejonie Chiba, położonym na wschód od Tokio, żywioł spowodował przejście tornada.

Odwołano wszystkie loty do i z Tokio, wstrzymano również ruch pociągów podmiejskich kursujących do stolicy. W związku z tajfunem odwołano dwa mecze Pucharu Świata w Rugby i kwalifikacje do Grand Prix Formuły 1.

Skutki tajfunu Hagibis w Japonii

Dziś 13.10 życie w dużych miastach Japonii wraca powoli do normy, ale liczenie strat, poszukiwanie zaginionych i zmaganie się ze skutkami powodzi w mniejszych miejscowościach nadal trwa.


Komentarze
Brak komentarzy... bądź pierwszy!