| Szukaj |
Zagrożenie!

Kontrowersyjny pomysł polityka. Chce zbombardować wulkan na wyspie La Palma i skierować lawę w inne miejsce

Erupcja wulkanu Cumbre Vieja na hiszpańskiej wyspie La Palma trwa już od blisko 40 dni. W tym czasie lawa z wulkanu dotarła do oceanu po drodze niszcząc wszystko na swej drodze, w tym wiele domów, odcinków dróg i połaci ziemi. Kontrowersyjną propozycję przedstawił polityk z sąsiedniej wyspy La Gomera. Chce on za pomocą samolotów zrzucić bomby na wulkan, aby odwrócić przepływ lawy. Na ogół jesteśmy bezsilni w walce z żywiołem, jednak przewodniczący rady miejskiej zasugerował całkiem poważnie to drastyczne rozwiązanie. Wypowiedź polityka Casimiro Curbelo znalazła się w wywiadzie dla kanaryjskiego kanału medialnego Radio Faycán. -„Może to szaleństwo, ale z technologicznego punktu widzenia mam wrażenie, że warto spróbować ”- powiedział Curbelo. Mimo, że wydaje to się pomysłem nierealnym, to w historii już używano materiałów wybuchowych do przekierowania strumieni lawy. Przykładem jest bombardowanie wulkanu Mauna Loa i Etna.

Wybuch wulkanu na wyspie La Palma

Pomysł polityka, chce zbombardować wulkan Cumbre Vieja na wyspie La Palma. Czy bomby zmienią kierunek schodzącej lawy

Poniższy dane z programu Copernicus dają nam wyobrażenie o sekwencji trzęsień ziemi i postępie lawy wulkanicznej, od 11 września do 27 października 2021.

Bombardowanie wulkanu Mauna Loa w 1935 roku

Gdy rozległy wulkan Mauna Loa na Hawajach wybuchł w 1935 roku, wysłał lawę w kierunku miasta Hilo, które było wówczas domem dla 16 tys. mieszkańców. Normalnie podczas erupcji, niewiele można zrobić. Zarządzana jest ewakuacja i pozostaje czekać na uspokojenie wulkanu. W tym przypadku naukowcy postanowili spróbować czegoś innego. 27 grudnia 1935 roku mała eskadra dwupłatowców Keystone B3 i B4 przeleciała nad strumieniami lawy zagrażającymi Hilo i zrzuciła na nią 20 bomb, w sumie 3,6 tony TNT. Wspomniane bombardowanie nie miało na celu zniszczenia wulkanu Mauna Loa ani nawet powstrzymania jego erupcji. Chodziło jedynie o zażegnanie niebezpieczeństwa, czyli zablokowanie kanałów i podziemnych tuneli, jakimi lawa podążała w kierunku Hilo.

W historii takich prób było więcej, ale dotychczas żadna metoda nie zapobiegła zniszczeniom w 100%, jakie niesie wybuch wulkanu. Bombardowanie może jedynie straty opóźnić, ale wulkan i tak wygra - przekonują wulkanolodzy z Uniwersytetu Islandzkiego. Bombardowanie nie jest jednak pomysłem całkowicie beznadziejnym, bo odchylenie lub zmiana kierunku strumienia lawy da ludziom więcej czasu na ewakuację i zabranie swoich rzeczy. Po bombardowaniu wulkanu Mauna Loa pod koniec grudnia, wypływ lawy ustał 2 stycznia 1936 roku. Miasto Hilo zostało ponownie oszczędzone. Pomysłodawca bombardowania Thomas Jaggar, oświadczył wtedy, że jest to bezpośredni rezultat bombardowań, ale niektórzy piloci i geolodzy wyrażali sceptycyzm. Kilka bomb nie trafiło w cel, a te, które trafiły w wyznaczone cele, nie wydawały się powodować tego rodzaju zmian topograficznych, jakie Jaggar miał nadzieję zobaczyć. Wygląda więc na to, że przez czysty zbieg okoliczności tempo erupcji lawy spadło w czasie bombardowania.

Zbombardowano również wulkan Etna w Europie

W Europie wulkan Etna na włoskiej wyspie Sycylia przyprawia o zawrót głowy tamtejszych mieszkańców, bo słynie z niemal nieustannej aktywności, również w tym 2021 roku. Najsilniejsze konwulsje magmowe miały jednak miejsce od 1991 do 1993. Wówczas lawa zagroziła bezpośrednio blisko 10 tys. mieszkańców znajdujących się w pobliżu wulkanu. Władze zaczęły poszukiwać kreatywnych rozwiązań. Przypomniano wtedy eksperyment z 1983 roku, gdy mniejsza erupcja posłużyła jako próba zbombardowania strumieni lawy Etny. Wyczuwając okazję ze strony presji opinii publicznej, podjęto wtedy decyzję o rozmieszczeniu materiałów wybuchowych. Chcąc być precyzyjnym, inżynierowie poszli pieszo, aby podłożyć materiały wybuchowe, wsuwając je do małych rurek wykopanych obok kanałów lawy. Rozżarzona lawa spiekła te rurki, rozgrzewając je do białości, a inżynierowie obawiali się, że jeśli włożą ładunki do tych rozżarzonych otworów, eksplodują przedwcześnie. Następnie zdecydowano się na spryskanie rur wodą, aby je ochłodzić, ale spowodowało to dramatyczne wahania temperatury, które deformowały kanał lawowy, powodując rozlewanie się stopionej skały po bokach, jeszcze zanim można było rozłożyć materiały wybuchowe. Eksperyment z 1983 roku zakończył się fiaskiem.

Udana operacja w 1992 roku

Gdy Etna wybuchła ponownie w 1991 roku, wzniesiono ziemne bariery, aby powstrzymać przepływ lawy, ale zostały one szybko pokonane. W 1992 roku w pewnym momencie na pomoc wezwano armię USA. Zamiast zrzucać bomby, zdecydowano się na betonowe bloki. Kilka helikopterów unosiło się nad lawą i wypuszczało do niej bloki w ostatecznie bezowocnej próbie zatamowania przepływu lawy.

W maju 1992 roku inżynierowie postanowili zastosować podobną taktykę do tej z 1983. Tym razem inżynierowie wiedzieli dokładnie, gdzie umieścić ładunki wybuchowe, aby osiągnąć pożądane rezultaty. Po wybuchu podłożonych materiałów, większość lawy wylała się do szeregu sztucznych kanałów, gdzie ostygła i stwardniała. Kilka godzin później ustał strumień lawy.

Gigantyczna 600 metrowa erupcja lawy na wyspie La Palma

Jak widać, bombardowanie wulkanu bywa kontrowersyjne i bardzo rzadko skuteczne. Ponadto, nawet jeśli by udało się skierować lawę w inne miejsce, to rzadko się zdarza, aby ten teren nie stanowił własności prywatnej i nie znajdowała się tam żadna infrastruktura. Wystarczy właśnie wziąć pod uwagę wulkan Cumbre Vieja na La Palmie, gdzie erupcyjne szczeliny otworzyły się tuż obok domów ludzi. Przy tej okazji warto przypomnieć wypowiedź byłego prezydenta USA, który chciał użyć bomby atomowej do zbombardowania huraganu

DobraPogoda24.pl, Radio Faycán

Komentarze
Brak komentarzy... bądź pierwszy!
Wyślij komentarz