Możliwe ulewne opady deszczu i burze związane z niżem Axel 21-23 maja. Sprawdź artykuł Alert meteo!

| Szukaj |
Zagrożenie!

„Apokaliptyczna szarańcza” jak z opisu w Biblii, pojawiła nad Półwyspem Arabskim

W Polsce szarańczę kojarzymy głównie z wersetami Biblii, gdzie ta fraza pojawia się wielokrotnie. Przykładem może być Ks. Psalmów 105:31-37 (Biblia Warszawsko-Praska) - „Rozkazał i nadleciało fruwające robactwo, chmary komarów wypełniły kraj cały. Grady im zsyłał zamiast deszczu i ogień, który wszystko palił…Rozkazał i przyszła szarańcza i świerszczy niezliczone mnóstwo. Zjadły one wszystko, co zielone w kraju, zniszczyły wszystko, co rosło na polach”. Dodajmy, że szarańcza wędrowna pojawiała się również na obszarze Polski. Ostatnie udokumentowane przypadki miały miejsce w okolicy Kozienic w 1967 roku.

Można powiedzieć, że ten apokaliptyczny opis miał swoje odzwierciedlenie w ostatnich kilku tygodniach w Iranie, a pod koniec kwietnia br. roje milionów owadów dotarły nad południową Arabie Saudyjską i Kuwejt. Sprawdziła się zatem lutowa zapowiedź Organizacji Narodów Zjednoczonych, która ostrzegała, że wybuch plagi szarańczy w Sudanie i Erytrei rozprzestrzeni się po obu stronach Morza Czerwonego. 

Rój szarańczy nad Półwyspem Arabskim. Foto: TT

Rój szarańczy nad Arabią Saudyjską

Jest to wynik opadów deszczu, które w tej części świata w poprzednich miesiącach nietypowo pojawiły się miejscami w nadmiarze (w Iranie zanotowano największą powódź od 15 lat, w której zginęło co najmniej 80 osób). Roje szarańczy pustynnej liczą nawet 50 mln owadów na 1km2 i mogą się rozciągać na setki kilometrów kwadratowych, pokonując dziennie 150 km! 

Największym zagrożeniem z ich strony jest dewastacja roślinności, upraw i wszelkich owoców. „Mały rój” o masie około jednej tony może zjeść taką samą ilość żywności w ciągu jednego dnia.

Komentarze
Brak komentarzy... bądź pierwszy!
Wyślij komentarz