| Szukaj |
Zagrożenie!

Jak zmienia się liczba dni upalnych w Polsce (na przykładzie Rzeszowa)?

Globalne ocieplenie jest faktem, który nie można podważyć. Każdy z nas może się o tym przekonać pod wieloma względami, ale najlepiej odnieść się do danych lokalnych, bowiem klimat ociepla się także w miejscach w których żyjemy i pracujemy - krótko mówiąc - znamy i odczuwamy najlepiej.

Ocieplenie klimatu pod względem zmieniającej się liczby dni upalnych sprawdzimy na przykładzie naszego redakcyjnego Rzeszowa. Przypomnijmy, o upale mówimy gdy temperatura w klatce meteorologicznej na wysokości 2 m osiągnie lub przekroczy => 30 st. C.

Profesjonalne pomiary meteorologiczne w rejonie Rzeszowa na lotnisku w Jasionce rozpoczęły się w roku 1952. Co ciekawe, w tym roku 15 sierpnia zanotowano dotąd niezmieniony rekord maksymalnej temperatury wynoszący dla stolicy Podkarpacia 36.5 st. C. Dodajmy, że w ostatnich latach notowaliśmy 2 i 3 wynik w historii pomiarów.

Rynek w Rzeszowie

Rynek w Rzeszowie

Zmiana klimatu w Rzeszowie postępuje jednak bardzo szybko, co widać po danych rocznych średnich temperatur, ale także po zmianie liczby dni z temperaturą osiągającą granicę upału.

Trudno nam w to uwierzyć, ale zdarzały się lata, gdy w Rzeszowie nie notowano upału! Ostatnim takim rokiem był rok 1980! Pozostałe lata bez upału to rok: 1955, 1956, 1966, 1969, 1970, 1973, 1977 i 1978. Rachunek jest prosty - na 67 lat profesjonalnych pomiarów, tylko w przypadku 9 lat nie zanotowano oficjalnie upału w Rzeszowie.

Liczba dni upalnych w poszczególnych miesiącach i latach w Rzeszowie

Liczba dni upalnych w Rzeszowie

Na naszą uwagę zasługuje okres od lat 90-tych XX wieku, gdy nagle liczba dni upalnych wzrosła. Już w roku 1992 takich dni było 17, a 2 lata później 23!

Liczba dni upalnych w Rzeszowie jeszcze bardziej wzrosła w ostatnich 9 latach, a więc w okresie, który niemal każdy z nas powinien pamiętać bardzo dobrze. W roku 2010 zanotowano 19 takich dni, a 2 lata później już 24! Rekord padł jednak w roku 2015 - dotychczas najcieplejszym w historii pomiarów w Rzeszowie - gdy mieliśmy 30 dni upalnych z tego aż 16 w sierpniu (dotychczas najwięcej w miesiącu)!

Tymczasem od tego roku rozpoczęliśmy pomiary na własnej stacji ulokowanej w granicach Rzeszowa na południu miasta. Dzięki temu możemy jeszcze bardziej precyzyjnie mierzyć m.in. temperaturę z uwzględnieniem czynników atmosferycznych, jak np. różnice w zachmurzeniu, nasłonecznieniu i zasięgu ciepłego wiatru schodzącego z okolicznych wzniesień. To wszystko ma przełożenie w niektórych dniach na dobowe różnice, ale dotychczasowe średnie miesięczne temperatury pomiędzy naszą stacją, a stacją w Jasionce są nieznaczne (przeważnie równe lub różnica sięga 0.1-0.2 st. C.). Można więc uznać, że dane są jak najbardziej reprezentatywne.

Jeśli chodzi o liczbę tegorocznych dni upalnych to jest ona mniejsza od kilku ostatnich lat i wynosi 12 na stacji IMGW w Jasionce oraz 15 na naszej stacji. Należy dodać, że w 3 przypadkach na stacji w Jasionce do granicy upału zabrakło niewiele bo zaledwie 0.1-0.2 st. C.

Reasumując, fluktuacje w kolejnych latach będą się zdarzać, jednak trend rosnącej liczby dni upalnych jest bezsprzeczny. Nasze życie przypadło na okres znacznego i postępującego ocieplenia klimatu. W okresie 67 letnich (1952-2018) pomiarów temperatury w rejonie Rzeszowa, zanotowano 456 dni upalnych (po uwzględnieniu 3 dni więcej w tym roku na naszej stacji), z tego aż 312 w ostatnich 27 latach!!

Zmianę liczby dni upalnych dla poszczególnych lokalizacji w Polsce sprawdzicie na podstawie danych IMGW policzonych przez autorów strony meteomodel. Polecamy!

Komentarze
Erni

Rok 2015 bez wątpienia dał nam popalić :(

17 wrzesień 2018 - 12:13
Odpowiedz
Lucas wawa

Ten rok też jest wyjątkowy, ale w nieco inny sposób, tzn. od blisko 6 miesięcy mamy najdłuższą przewagę dodatnich anomalii - nierzadko sporych, choć ze słabszymi ekstremami niż np. w roku 2015.

18 wrzesień 2018 - 12:49
Odpowiedz
hghfghgf

Jeśli ocieplenie klimatu byłoby faktem, to dlaczego jest nam wbijane do głowy? Zupełnie jak za PRL gdy wmawiano wyższość komunizmu nad zgniłym kapitalizmem. Warto wiedzieć że żyjemy w "zachodniej" bańce informacji. Inne cywilizacje mają swoje wierzenia.

06 październik 2020 - 07:42
Odpowiedz
dsda dsada

Może dlatego jest "wbijane", bo wciąż można spotkać takich, którzy np. na podstawie nieudanego pogodowo urlopu zaprzeczają wzrostowi globalnej średniej temperatury, mimo że tu akurat zgodni są klimatolodzy, nie tylko zachodni. A swoją drogą, to pewnie kreacjoniści też uważają, że ktoś próbuje im "wbić do głowy" teorię ewolucji niczym wyższość komunizmu za PRL...

21 wrzesień 2021 - 23:04
Odpowiedz
Wyślij komentarz