| Szukaj |
Zagrożenie!

Witaj! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Jeśli akceptujesz ciasteczka i nie chcesz, aby informacja pojawiała się ponownie kliknij zgadzam się.

Wirujący niż ze spiralą opadów nad Polską. W kolejnych dniach coraz częstsze opady

Zgodnie z poprzednimi prognozami, nad Polską znajduje się niż Gislinde. Jego centrum w czwartek 12.07 o poranku jest ulokowane nad Pomorzem.

Niż Gislinde ze spiralną strefą zachmurzenia i opadów. 12 lipca o godz. 08:40

Niż nad Polską

Strefa opadów jest ułożona spiralnie na obrzeżach niżu. Na północnej półkuli naszej planety przemieszcza się ona oczywiście odwrotnie do wskazówek zegara. Miejscami w zachmurzeniu warstwowym rozbudują się chmury Cb, dlatego opady w tym rejonie będą bardziej intensywne. 

Dane radarowe ze strefą opadów. 12 lipca o godz. 08:30

Dane radarowe 12 lipca

Na danych radarowych doskonale widać rozkład opadów oraz ich intensywność, rozmieszczonych siłą odśrodkową niżu na jego obrzeżach. W najbliższej dobie 12/13.07 ponownie w wielu miejscach kraju będą występować opady deszczu, w tym również pochodzenia burzowego. Rozwoju masowej konwekcji spodziewamy się szczególnie w drugiej połowie dnia, zwłaszcza w północnej części kraju (mapa prawdopodobieństwa). Lokalnie wystąpią również opady gradu.

Spiralnie rozmieszczone zachmurzenie ze strefą opadów imponująco wygląda na tle Europy

Niż spirala Europa

Kolejne dni przyniosą kontynuacje coraz częstszych opadów, gdyż spodziewamy się podejścia nowego niżu. Opady z nim związane będą odczuwalne zwłaszcza we wschodniej połowie kraju (o ile nie zmieni się jego trajektoria).

Wiązki Ensembles z prognozą prawdopodobieństwa opadów (dolna część) i temperatury (górny zakres)

Prognoza prawdopodobieństwa opadów

Do końca 2 dekady lipca w wielu regionach kraju po okresie niedoboru opadów powinien poprawić się bilans wodny w glebie, co o tej porze roku nie ma jednak większego znaczenia dla wegetacji.

Prognozowana suma opadów do 15 lipca według modelu WRF

prognoza opadów suma

Komentarze
Ben Wwa

Dziś rano padało w Warszawie, chwilami dość mocno, przestało jakąś godzinę temu. Wyjrzałem przez okno (z szerokim widokiem na okolicę) i znowu uderzyło mnie zjawisko, które obserwuję tutaj w sezonach letnich już od szeregu lat. A mianowicie, większość chodników i jezdni już jest sucha; a nad terenami zielonymi unosi się mgiełka. O czym to świadczy? O tym zjawisku, które z roku na rok występuje u nas coraz częściej: że deszcz pada na bardzo rozgrzane miasto (i jego okolice), stąd szybkie parowanie wody opadowej. Co oznacza, że opady takie jak obecne, nawet dość obfite, nie dostarczają już do głębszych warstw gleby tyle wilgoci co kiedyś, gdy okresy pogód gorących/upalnych były i rzadsze, i krótsze niż teraz, tzn. na tym etapie ocieplenia klimatu, który obecnie przeżywamy.

12 lipiec 2018 - 09:31
Odpowiedz
Lucas wawa

Obserwując rozwój niżów “kręcących” nad nami i przyległymi obszarami (krajami) de facto najważniejsze jest nie tyle usytuowanie ich centrów, co położenie i trajektoria związanych z nimi frontów – zwłaszcza tych okluzji, z których najczęściej najmocniej pada. Bowiem, jak pokazują dobrze ostatnie dni, pomiędzy strefami pochmurnymi/mokrymi mamy też niemało “fragmentów” z rozpogodzeniami, a nawet wręcz pogodnych. ->>> Sam niż, z powolną ewolucją na E/N, chroni nas obecnie przed wyraźniejszą falą upału. Z drugiej strony także na N jego obrzeżach (a nie tylko od W) usytuował się wyż w ciepłej i suchej masie powietrza, tak więc spory (jak na lipiec) chłód nie ma do nas skąd napłynąć. Taki układ sprzyja umiarkowanej termicznie i urozmaiconej pogodzie – bez jakieś wyraźniejszej trwalszej polaryzacji, jak np. o tej porze przed rokiem. ->>> Jak dla mnie taki układ mógłbym przez całe lato przeważać, choć okresowo lubię poczuć nieco aury prawdziwie letniej i zupełnie bez opadów (ale w odpowiednich “dawkach”). Jak na razie tegoroczny lipiec na Mazowszu przypomina mi trochę te np. z roczników 2015-2016. I póki wyże nie ruszą z W/N obrzeży Europy bardziej na E/S, to taka aura będzie nadal dominowała.

13 lipiec 2018 - 10:25
Odpowiedz
Ben Wwa

W Warszawie pada raz po raz, ale na razie nie ma tu tych gigantycznych ulew, burz i gradobić, jakie były zapowiadane od wielu dni.

14 lipiec 2018 - 07:01
Odpowiedz
Wyślij komentarz